Z najlepszymi życzeniami

Jest taki dzień bardzo ciepły, choć grudniowy;
dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory.
Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich.
Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski..
Niebo ziemi, niebu ziemia,
wszyscy wszystkim ślą życzenia.
Drzewa ptakom, ptaki drzewom.
W wiewie wiatru płatkom śniegu.
Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku;
Dzień, zwykły dzień, który liczy się od zmroku.
Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem.
Dzień, piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze.
Niebo ziemi, niebu ziemia,
wszyscy wszystkim ślą życzenia.
A gdy wszyscy usną wreszcie
moc igliwia zapach niesie.

Seweryn Krajewski

Pałac w Nieborowie – pocztówki z podróży

W 2010 roku zwiedzaliśmy podwarszawskie okolice, dopiero teraz znalazłam czas by powspominać to piękne miejsce. Zapraszam i polecam.

Więcej zdjęć znajduje się tutaj

Czytaj Dalej »

Mak w konkursie

Przedstawiony na zdjęciu kwitnący mak wschodni przyczynił się do mojego wyróżnienia w konkursie Niebezpieczne rośliny , którego wyniki zostały podane do wiadomości na Forum Poradnika Ogrodniczego. Zainteresowanych zapraszam do przeczytania co napisali forumowicze (w tym ja) o niebezpiecznych roślinach w swoich ogrodach. Nagrodą w konkursie była książka Amy Stewart pod intrygującym tytułem „Zbrodnie roślin. Chwast, który zabił matkę Abrahama Lincolna, i inne botaniczne okropieństwa”.

Cecile

Klematis Cecile był pierwszym z tej rodziny w moim ogrodzie. W tym roku szczególnie ładnie się rozrósł i kwitł nie tylko wiosną, ale i powtarzał kwitnienie. Teraz są na nim ozdobnie wyglądające, przekwitnięte  kwiatostany.

Szamrokowe opowieści – ciąg dalszy nastąpi

Zaczynając pisanie opowiadań o przygodach Szamroka planowałam, że jego losy pokażę na przestrzeni jednego roku i czterech pór roku. Jak to czasem u mnie bywa, pochłonęły mnie inne sprawy i zarzuciłam na jakiś – dłuższy czas – pisanie o skrzacie. Pojawiły się jednak pewne sygnały czytelników i namowy do pisania dalszego ciągu. Ba! Nawet są naśladowcy! (pisania rzecz jasna a nie bycia skrzatem).

Czytaj Dalej »

Żurawka ‘Creme Brulee’

 

Od pewnego czasu modne stały się żurawki. Te byliny mają wiele odmian barwnych i chyba z tego powodu cieszą się powodzeniem wśród posiadaczy ogródków. Bylina dosyć trwała, doskonale zimuje, niektóre odmiany barwne bardziej nadają się w lekko ocienione miejsca, inne wręcz lubią większe nasłonecznienie. Ich delikatne kwiatki nie są za bardzo spektakularne w porównaniu z innymi kwiatami, ale czasem w masie robią także niesamowite wrażenie swoją delikatnością.

Przedstawiona na zdjęciu – najnowsza w kolekcji o nazwie ‘Creme Brulee’.

Hortensja bukietowa

Od lat mamy w ogrodzie hortensje, jednak te zwyczajne ogrodowe nie zawsze kwitną. Po mroźniejszych zimach bywało, że rosły tylko okazałe krzewy liściaste. Od tego sezonu wprowadziłam w obu ogrodach hortensję bukietową. Te hortensje zawiązują pąki kwiatowe w tym samym roku w którym kwitną, więc odpada niszczący wpływ zimowych wymrożeń.

Dwa egzemplarze Hortensji bukietowej Renhy VANILLE FRAISE ładnie się zadomowiły i już kwitły w tym sezonie. Nie miały wielu kwiatostanów (jedna 2, druga 3), ale już można było podziwiać kwiaty na małych krzaczkach. Na pierwszym zdjęciu zbliżenie kwiatostanu w jesiennych barwach. Ta hortensja początkowo jest waniliowo biała, później różowieje, by teraz jesienią raczyć nas takim pięknym widokiem.

Czytaj Dalej »

Dzik jest dziki…

A  jednak na tyle wystraszył się głośnej gawiedzi, która znajdowała się w lesie, że salwował się ucieczką i… przepłynął jezioro.

Gdybym tego nie zobaczyła na własne oczy, to bym tego nie wiedziała może i do tej pory, że potrafią przepłynąć taki duży akwen.

Czytaj Dalej »

Gailardia ogrodowa

Powoli zbliżamy się do jesieni. W ogrodzie całe lato kwitną gailardie, które wyhodowałam z nasion. Optymistyczne połączenie kolorów – czerwieni i żółci. Co prawda kwitną dopiero w kolejnym roku od wysiania, ale później już rozsiewają się same. Na zdjęciu kwiat gailardii ze zbieraczem nektaru.

Mini ogród japoński

 

Wychowałam się w podróżniczym domu – mój tata oficer marynarki handlowej całe swoje życie pływał po morzach i oceanach. Moja mama często towarzyszyła ojcu. Od dziecka słuchałam barwnych opowieści (także dziadka marynarza) o dalekich krajach. W rodzinnym domu otaczały mnie egzotyczne przedmioty – pamiątki z całego świata. Pamiętam, gdy kiedyś z rejsu do Japonii rodzice przywieźli mnóstwo folderów, zdjęć i slajdów z miejsc, które zwiedzili. Wśród nich – pamiętam – najbardziej podobały mi się zdjęcia z Kyoto – świątynie, parki i zabytkowe budowle, charakterystyczne dla dawnej Japonii.

Czytaj Dalej »

Następna strona »