Podobnie jak z grillem przedstawiam fotorelację z budowy wodnika, który powstał tego lata. Wstępem do tej realizacji było rozprowadzenie wody na terenie działki do: wodnika, do domku gospodarczego i do przyszłego domu.

Wodnik docelowo znalazł się przed tarasem domku, który dopiero powstanie (2009). Miał być dodatkowym punktem wodnym, by łatwiej było i bliżej przy podlewaniu ogrodu. Chciałam by była to kamienna ścianka z kranem. Usytuowany jest vis a vis przedstawionego wcześniej grilla, bo jak jest ogień to blisko powinna być woda.

Najpierw Tadeusz rozprowadził rurami wodę do wyznaczonego miejsca i wykopał dół, na widocznej betonowej belce oprze się kamienna  ścianka wodnika.

Tutaj widać, że najpierw powstaje za przyszłym wodnikiem studzienka z zaworem, który będzie służył do spuszczania wody na okres zimowy (jest to najniższe miejsce na działce, gdzie dochodzi woda).

Tutaj poczatki fundamenciku, do którego zastosowano także kawałek betonowej belki.

No i teraz zabawa z dopasowywaniem kamieni…

A tu ukłon w stronę mojego uwielbienia dla koloru turkusowego, no i skojarzenie z wodą – krople. Użycie luksfer miało dodać nieco lekkości.


Z tyłu widać, że studzienka ma już pokrywę.

Przy okazji zdjęcie narzędzi, poza drucianą szczotką, fugownica z rączką (ciekawostka: ze zwijanego papieru, jeszcze przedwojenna), druga „samodiełka” z popsutej chochelki.

Znowu przybyło…

No i już szczyt…

Widok z boku

Teraz widać, że z drugiej strony jest grill

Wodnik skończony. Pod okrągłą kratką spływową znajduje się zamurowana rura kanalizacyjna (o średnicy takiej jak kratka) z drenażem dostosowanym do odbierania nadmiaru spływającej z kranu wody. Na „podłodze” ułożona najmniejsza kostka granitowa zafugowana zaprawą cementową.

Do ozdobienia kranu Tadeusz użył odkupione ze złomu drzwiczki od secesyjnego pieca, które po renowacji stały się ozdobą wodnika.

Projekt wodnika i wykonanie mojego męża Tadeusza – 2008.