Roślinne inspiracje

Jako właściciele ogrodów i działek z pewnością lubimy otaczać się pięknem i naturą. Czasem zatrzymujemy ją w postaci fotografii, ktoś kto ma zdolności może je namalować, wyrzeźbić czy wyhaftować. Na forum.poradnikogrodniczy.pl wiele osób pokazało swoje zdolności, także te inspirowane miłością do ogrodów.
Chciałam tu, w ramach jesiennych, nostalgicznych chwil, pokazać swoje pasje zbieracze. Nie są jednak one oderwane całkiem od tematyki blogu. Już wyjaśniam.
Od wielu lat, właściwie od dziecka, wychowywana w podróżniczym domu, fascynuję się kulturą Dalekiego Wschodu, a szczególnie wytworami rękodzieła i wyrobami pochodzącymi z tego kręgu. Nie można tu nie wspomnieć o mojej miłości do porcelany… W warunkach domowych trudno jest zmieścić potężne kolekcje, więc zbieram przedmioty pojedyncze – przykładem są filiżanki, wachlarze, figurki itd.
Ostatnio natchnęła mnie pewna myśl, że może warto pokazać z bliska co przedstawiają takie przedmioty użytkowe i ozdobne. W poszukiwaniu roślinnych inspiracji chcę pokazać kilka przedmiotów i pobawić się w detektywa, zgadnąć co przedstawiają.
Zaczynając od mebli, na pierwszym zdjęciu pokazuję blat stolika herbacianego z laki (Chiny), który prezentuje kunszt zdobniczy rzemieślników. Na blacie namalowane są chryzantemy w kremowo-seledynowych odcieniach. Stolik wraz z szafeczkami i taboretami tworzy komplet cały ozdobiony kwiatami. Poza tymi delikatnymi mebelkami w salonie znajdują się także rzeźbiony kredens i sekretarzyk, dekorowany wyrzeźbionymi w dębowym drewnie winogronami.


Jeśli prezentuję kunszty snycerskie czy rzeźbiarskie, to warto pokazać wisiorek przywieziony z Indii przez moją mamę. Jest on wykonany z drewna sandałowego, chociaż ma już około 40 lat ciągle pięknie pachnie. Przedstawia on kwiat lotosu, święty dla Hindusów. Pamiętam, jak mama opowiadała, że zanim go zakupiła sprzedawca ujął go w ręce, wykonał ukłon głową i ucałował.

Zbieram także wachlarze, obecnie nie mam gdzie ich eksponować, ale jeden od lat zdobi ścianę salonu. Ma ok. 2 metrów średnicy i przedstawia żurawie, które są w mitologii chińskiej symbolem wierności. Siedzą one na tle zachodzącego słońca na karłowatej sośnie, połączonej z kwitnącą wiśnią i złotymi pędami bambusa. Bambus symbolizuje sprężystość, długowieczność, szczęście i prawdę duchową. Sosna sadzona w chińskich ogrodach symbolizowała stałość, nieśmiertelność i siłę charakteru.

Bambus jest często używany w dekoracjach i na obrazach z Dalekiego Wschodu, pewnie ze względu na swoją symbolikę. Inny przykład to obrazek, który otrzymałam w podziękowaniu za redakcję publikacji o Japonii i stamtąd pochodzący. Przy okazji warto wspomnieć, że kwadratowa pieczątka użyta na tej grafice to podpis – sygnatura autora. Odręczny podpis w tej kulturze niewiele znaczy… choć pewnie i to się zmieni w erze globalizacji.

Kolejnym przykładem jest tacka porcelanowa, na której widać dwie postacie kobiet, jedną czytającą i w tle drzewko albo kwitnącej wiśni czy śliwy, a może pochodzącego z Chin migdałka…? Całkiem w oddali jeszcze jakieś drzewo o płaczącym pokroju, czyżby to jakaś wierzba?

Z kolei na talerzu scenka rodzajowa przedstawiająca malowanie jedwabiu, a w tle za postaciami wyłaniają się liście bananowca.

W kolekcji moich filizanek jest jedna, którą darzę niezwykłym wspomnieniem – mojej babci. Niewiele zachowało się pamiątek, ale cieszę się, że tą dostałam ja. Na zdjęciu pokazuję spodeczek, na którym lepiej widać zdobienia – tutaj zwisające kwiatostany wisterii i na dole chyba irysy. Kiedyś tę porcelanę przywiózł mój dziadek, który tak jak później mój ojciec (a jego zięć) pływał na statkach handlowych.

Prezentowana tutaj filiżanka z różami pochodzi z wytwórni Kronach Bawaria i jest w moim zbiorze najprawdopodobniej najstarsza.

A tu połączenie konwalii i niezapominajek na angielskiej filiżance (wytwórnia JAMESKENT, Old Foley).

Delikatne zdobienia kwiatowe na filiżance niemieckiej wytwórni Rosenthal (Classic Rose). Zwraca uwagę subtelne wzornictwo strukturalne powierzchni – wspomnienie baroku?

Żeby nie było, że “cudze znacie, swego nie chwalicie” prezentuję współczesną, delikatną filiżankę z polskiej wytwórni Karolina zdobioną elementami powoju czy też pachnącego groszku…?

Na koniec prezentuję współczesną filiżankę z Japonii, którą dostałam w prezencie od męża. Podobała mu się, ale nie zauważył gdy ją kupował, że zdobiona jest w tak ulubione przeze mnie motywy winogron – komponujące się ze starymi meblami.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu i obejrzeniu mojej kolekcji także czytelnicy odnajdą piękne motywy roślinne w swoich domach. Życzę powodzenia w poszukiwaniach.
rita on 20 lis 2008 at 3:44 pm #
ogladalamz olbrzymia przyjemnościa i zachwytem pani kolekcje, dziekuje za nia w ten pochmurny i deszczowy dzien, dzieki niej dzien na chwile stal sie radosniejszy i sloneczny, jeszcze raz b. dziekuje
Danka on 28 lis 2008 at 12:06 am #
Danielo,filiżanki przepiękne. Ja niestety, nie posiadam takiej kolekcji,ale z przyjemnością oglądnęłam Twoją.