Zebrało mi się na wspomnienia wiosny, a jak wiosna to krokusy. Te delikatne kwiatki należące do zwiastunów wiosny są jednymi z moich ulubionych. Przemawia za tym fakt, że bardzo lubię występujący u nich kolor żółty, a także mój ulubiony fiolet zwany także ametystem (to także kamień przynoszący mi szczęście). Oczywiście są także i białe, i pasiaste. Wszystkie wyglądają pięknie, najładniej posadzone w grupach. W ostatnim sezonie posadziłam kilka – jak wianuszek – wokół pnia jabłonki ozdobnej purpurowej. Jestem ciekawa wiosennych efektów.

Krokusy są uprawiane przez ludzi od tysięcy lat i choć zachwycają pięknem swoich kwiatów, to  o dziwo o zainteresowaniu nimi przesądziły cechy użytkowe. Krokusy od zawsze używane były w medycynie, służyły do produkcji barwników i perfum, a przede wszystkim są źródłem cenionej przyprawy – szafranu. Dla uzyskania tej cennej przyprawy uprawia się kwitnący jesienią szafran użytkowy. Aby otrzymać 1 kg szafranu potrzeba aż 170 000 kwiatów! Natomiast krokus przez górali podhalańskich zwany był niegdyś fijałkiem, kieluchem lub tulipankiem, zależnie od okolicy.

Kuchnia. Szafran jest najdroższą przyprawą świata, a otrzymuje się go z wysuszonych znamion słupka kwiatowego. Jest przyprawą o najdelikatniejszym aromacie. Znamion słupka używa się do aromatyzowania i barwienia ryżu, potraw mięsnych i rybnych, zup, chlebów, ciast i ciasteczek. Używa się go także w produkcji alkoholów, szczególnie likierów ziołowych, którym nadaje on specyficznego zapachu.

Chociaż jest drogi, to na szczęście wystarczy szczypta, by nadać barwę i smak dużemu daniu. Dobry szafran powinien mieć najwyżej rok i odznaczać się jaskrawo-pomarańczowym kolorem. Ma silny aromat i ostry, lekko gorzkawy smak. Jako przyprawa, szafran występuje w dwóch postaciach: nitek i proszku. Jeżeli używamy nitek należy potrzebną ich ilość pognieść i zanurzyć w mleku lub innym płynie, zgodnie z przepisem. Jeśli natomiast mamy do czynienia z szafranem w postaci proszku, rozpuszczamy go w płynie lub mieszamy z mąką do ciast.

Szafran w wielu kulturach świata był i jest nadal uważany za silny afrodyzjak.

Taka jest moc tego niepozornego kwiatka. Szkoda, że nie mam w swoim ogrodzie szafranu, ale nacieszę oczy przynajmniej tymi krokusami, które mam.