Storczyki

Pierwszego storczyka – białego Phalenopsisa – dostałam w tym roku na Dzień Matki. Dzieci wyszukały przepiękny okaz, który raczył nas swoimi pięknymi kwiatami od maja do października. Zaczęłam czytać o uprawie storczyków i przestałam się bać o to, że nie dam rady w warunkach domowych trzymać te piękne rośliny. Szybko w domu pojawił się kolejny – fioletowo kwitnące Dendrobium. Ten drugi storczyk kwitł krócej, ale szybko wydał kolejny pęd kwiatowy. W czasie, gdy Phalenopsis miał jeden “komplet kwiecia”, Dendrobium kwitło dwa razy.


Potem jest obserwacja, głównie stanu systemu korzeniowego, bo on najwięcej mówi o kondycji storczyków. Potem pojawiają się… kolejne listki, czy zalążki nowych korzeni.

Czy wspomniany w przypadku Dendrobium – kolejny pęd kwiatowy.



Przypomniało mi się zabawne określenie kolegi z forum ogrodniczego, który połączył moje pasje ogrodnicze i szantowe w jedno sugerując, że gdy pojawia się jakiś nowy wyrostek na storczyku powinnam zaśpiewać mu szantę – “jeśli pójdzie do wody ( w dół), to znaczy, że to korzeń, jak w górę – pęd kwiatowy”.
Kolejnymi mieszkańcami orchideowego parapetu stały się niedawno Cambrie. Jedną zaprezentuję, bo jest obecnie w fazie kwitnienia. Drugą nabyłam bez kwiatów, za niewielką kwotę w ogrodnictwie i poczekam na to co mi zaoferuje za dobrą opiekę.




Jeśli się – podobnie jak ja – obawiacie hodować storczyki w domowych warunkach, to może moja krótka relacja przekona kogoś do tego, by zdanie zmienić. Powodzenia!
One odwdzięczają się pięknem – uwierzcie!
midem on 03 gru 2008 at 10:18 am #
Halo Danielo,
Ładne te storczyki, tylko jak je pielęgnować? Właśnie kupilismy pierwszego. Wiem, można poczytać, ale zawsze z pierwszej ręki wiadomości są bardziej wartościowe. Pozdrawiam
daniela on 03 gru 2008 at 10:53 am #
Witaj Midem,
najważniejsze wg mnie dla storczyków jest to, żeby właściwie je podlewać. Co to oznacza? Otóż przede wszystkim ważna jest właściwa donica-osłonka, do której wstawimy kupionego storczyka. Są dostępne różne: szklane i z tworzywa sztucznego, ważny jest ich kształt i na dnie podpórka. Powoduje to, że korzenie w żadnym wypadku nie mogą tkwić w wodzie. Oczywiście można w zwykłej osłonce czy wazonie położyć np. kamyk – ważne to by woda nie stykała się z dnem doniczki.
Storczyki lubią wilgoć, ale w powietrzu. Można taki storczyk w donicy postawić na kuwecie (tacy) wypełnionej keramzytem i tam nalać wody. W ogrzanym kaloryferami mieszkaniu będzie parowała i w ten sposób storczykowi bedzie wilgotno.
Podlewanie wymaga żelaznej zasady – tu przydatna jest doniczka przezroczysta, bo można obserwować korzenie i ewentualną parę skroploną na ściankach doniczki – że podlewamy zawsze wtedy, gdy bryła korzeniowa przeschnie. Korzenie są podatne na zagniwanie i lepiej, gdy storczyk ma brak wody, niż nadmiar. Podlewamy wodą destylowaną lub przegotowaną i ostudzoną (ja podlewam przegotowaną).
Teraz rzadziej, ale w okresie letnim wykonuję storczykom kąpiel, zastępuje ona zwykłe podlewanie (więc wtedy gdy bryła korzeniowa jest sucha, można też zaobserwować że korzenie są pomarszczone – mają mało wody w sobie). Do głębokiej miski nalewam przegotowaną i ostudzoną wodę (na wysokość wstawianej doniczki), do tej kąpieli wstawiam storczyka z doniczką i pozostawiam na 5 minut. W tym czasie korzenie absorbują wodę. Potem odstawiam na chwilę, by nadmiar wody wyciekł i wstawiam do osłonki. Gdy coś jeszcze kapie, budowa osłonki zabezpiecza korzenie i trzyma wodę daleko. Podczas kąpieli wacikami kosmetycznymi przecieram liście tą samą wodą, jednocześnie usuwam kurz i prezentują sie wtedy bardzo ładnie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w uprawie storczyków.
Storczyki | Ogród Wrocławski on 06 gru 2008 at 7:19 pm #
[...] na ten temat. Tak zrobiłem, ale wiadomości z pierwszej ręki cenię najbardziej. Dlatego kiedy w blogu Danieli zobaczyłem jej storczyki poprosiłem o podzielenie się doświadczeniami na ten temat. Odpisała [...]
Elka on 09 gru 2008 at 10:50 am #
Ja do wody “kąpielowej” wciskam kilka kropli soku z cytryny, a czasami kąpiel robię w wodzie mineralnej (niegazowanej oczywiście). Pozdrawiam.
Basik on 10 gru 2008 at 6:55 pm #
Witam,-
Znakomite informacje – dziękuję, brakuje mi tylko wiedzy na temat odżywiana storczyków. Mam trzy sztuki – o wiele skromniejsze od przedstawionych powyżej, ale w moim przypadku to dopiero początek hodowli :).
Kiedy zatem należy odżywiać storczyki i czy te dostepne w sklepach odżywki są właściwe?
I jeszcze jedno pytanie – nadszedł czas tzw. gwiazd betlejemskich. Nieatety ja swoją przelałam, zaczęła gubić liście. Czy jest jakiś sposób aby uratować kwiatek?
Pozdrawiam
daniela on 10 gru 2008 at 10:10 pm #
Witaj Basik,
jeżeli chodzi o odżywki i ich działanie na storczyki, to przyznam, że mam małe doświadczenie. Niedawno zastosowałam wg instrukcji z opakowania odżywkę dla Phalenopsisa, który wypuścił dwa duże pędy kwiatowe. Ponieważ sądziłam, że będzie w okresie spoczynku nie dawałam wcześniej żadnego nawozu.
Jeżeli interesujesz się informacjami od hodowców polecam dział poświęcony storczykom na stronie forum.poradnikogrodniczy.pl
(na pasku kliknij link Forum Ogrodnicze).
Co do Poinsecji, to też mam niestety nie za dobre doświadczenia, ale podobnie na wymienionym forum znajdziesz jakieś rady. Polecam.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
Kasia on 22 gru 2008 at 7:51 pm #
Mam Pytanie jak po przekwitnięciu przycinać Phalenopsis…
z góry dziękuje za podpowiedź
daniela on 22 gru 2008 at 10:28 pm #
Kasiu,
Ja jestem ostrożna z obcinaniem pędów po przekwitnięciu. W przypadku Phalenopsisa, który jest u mnie, pozostawiłam pędy i szybko się okazało, że dobrze zrobiłam – wypuścił nowe pędy. W tym jeden na pędzie z poprzedniego kwitnienia, a drugi – całkiem nowy – z kąta liściowego. Phalenopsis ma takie “śpiące pączki”, które mogą się uaktywnić i dać początek pędowi kwiatowemu. I właśnie takie coś miało miejsce. Gdy zakwitnie zrobię zdjęcia i pokażę jak to wygląda.
Natomiast jeśli chodzi o Cambrię czy Dendrobium, to ucinałam pędy gdy było widać, że usychają. U tych odmian raczej kolejne kwitnienie wiąże się z wyrośnięciem nowego pędu kwiatowego.
Generalnie trzeba się nauczyć cierpliwości i obserwować roślinę – sama się dopiero uczę.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
Kasia on 24 gru 2008 at 2:25 pm #
Dziękuje Danielo za podpowiedź…
Życzę Wszystkim Zdrowych Wesołych Świąt:)
Jomi on 21 sty 2009 at 6:54 pm #
Pani Danielo proszę mi doradzić,co robić z moim falkiem???
daniela on 22 sty 2009 at 10:38 am #
Jomi, chętnie poradzę, ale nie wiem w czym jest problem? Czy chodzi o zwyczajną pielęgnację?
Pozdrawiam
Magda on 23 sty 2009 at 1:00 am #
Witam,
jestem tu nowa ale mam problemy z falkami. Zaczeły im się strasznie kurczć-marszczyć liście a nowe które wyrastają stają sie też pomarszczone i oklapnięte, nie są sztywne. Co może być tego przyczyną? RATUNKU
daniela on 23 sty 2009 at 9:16 am #
Jeśli opisane objawy nie są wynikiem przesadzania czy innej ingerencji w “świat storczyka”, to może być objaw odwodnienia.
Rada jest taka, że można zrobić na liście wilgotne kompresiki, można też codziennie zraszać liście (szczególnie od spodu) miękką wodą – albo destylowaną, w ostateczności przegotowaną (i ostudzoną), a także podłoża bezpośrednio pod nimi. Lepiej nie powodować zalania stożka wzrostu, bo tego nie lubią storczyki.
Można także zastosować namiocik foliowy.
Namiocik to 3 proste patyczki, a na nich rozpięta zwykła najlepiej przezroczysta foliowa torebka (od zakupów) z kilkoma dziurkami wykonanymi np. dziurkaczem biurowym. Stworzy to lepszy, wilgotniejszy mikroklimat dla rośliny. Podniesienie wilgotności powietrza powinno pomóc storczykowi odzyskać siły i jędrność.
Proszę także pamiętać o tym, że gdy jest gotowy do zrzucenia liści, te najpierw żółkną i póżniej same opadają. Odradzam wycinanie gorzej wyglądających liści.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w ratowaniu storczyka.
Magda on 24 sty 2009 at 1:56 am #
Witam,
dzięki za odpowiedź, ale dziś wieczorem nie wytrzymałam i 4 falki przygotowałam do przesadzenia ( w tym ten z pomarszczonymi liśćmi), oczyściłam delikatnie z podłoża i powycinałam wyparzonymi nożyczkami większość korzeni. Tak, niestety większość była pusta w środku i miękka, rozchodziłą się w palcach. Jutro zamierzam kupić w aptece węgiel, rozkruszyć go i troszkę poprzecierać nim korzenie szczególnie tam gdzie ciełam, i chce tak zostawić na kilka dni bez podłoża tylko w doniczce, i dopiero potem przesadzić w nowe podłoże: w większości drobny keramzyt i kora sosnowa do przezroczystych doniczek z dziurkami. Potem włoże je w ceramiczne ozdobne osłonki a na ich dno też wysypie keramzyt który do połowy zaleje wodą. Tyle się od wczoraj naczytałam, ze tak postanowiłąm zrobić. Mam nadzieje, że zaaprobujecie moje wyczyny? a może coś źle robię?
pozdrawiam
Magda
daniela on 24 sty 2009 at 2:33 pm #
Mam nadzieję, że Twoje zabiegi pomogą roślinie odzyskać siły. Teraz trzeba tylko czekać i nie za dużo zmian na raz. Teraz to dla storczyka rewolucja, dbaj o niego i pielęgnuj według zaleceń, a z pewnością się wzmocni i nabierze dobrego wyglądu.
Życzę powodzenia
Magda on 24 sty 2009 at 5:25 pm #
a co sądzisz aby je podlać zaraz po wsadzeniu w nowe podłoże np keramzyt
Magda on 24 sty 2009 at 5:26 pm #
no i mam jeszcze jeden problem, niektóre małe korzonki które się ostały na końcach mają czarną plamę, kropkę, co może być tego przyczyną?
daniela on 25 sty 2009 at 4:20 pm #
W tej chwili jest spora Twoja ingerencja więc zaczekałabym z problemem tych plamek na końcu korzeni.
Skoro objawem było marszczenie liści, czyli wg mnie miał za sucho – wstawiłabym do porządnej kąpieli na co najmniej 15 minut. Potem jak ocieknie wstawiłabym na właściwe miejsce, z uwzględnieniem rad które na temat wilgotności już napisałam.
Może jak się poprawi jego nawodnienie liści inne objawy też ustąpią.
Ogród on 03 mar 2009 at 2:59 pm #
Wspaniałe masz te storczyki. Sama u siebie powoli tworze taki ogród kwiatowy.
daniela on 04 mar 2009 at 9:05 am #
Dziękuję za miłe słowa.
Teraz mają jeszcze okres spoczynku, choć biały Phalenopsis cały czas kwitnie (to jego drugi raz). Wypuszcza też kolejny listek. Z kolei przygarnięta za grosze z ogrodnictwa Cambria wypuściła dwie pseudobulwy, a Dendrobium nowy pęd liściowy – myślę, że szykują się do wiosny i będą cieszyć oko także kolejnymi kwiatami.
Ciągle rozglądam się za kolejnymi, to rodzaj choroby. :)
beata on 04 mar 2009 at 12:23 pm #
witam, mam problem kupiłam ostatnio miniaturowego phalenopsisa i jak do tej poru z normalnym nie miałam problemów tak ten miniaturowy zaczął gubić liście. Boje się że może tego nie przeżyć a długo szukałam takiego “malucha”:) Co może być tego przyczyną?
daniela on 04 mar 2009 at 2:33 pm #
Witaj Beato,
takiego przypadku nie miałam jeszcze, ale wydaje mi się, że opadanie liści może być związane ze zmianą miejsca, lub (najprawdopodobniej) zmarźnięciem. Jak rozumiem kupowałaś storczyka niedawno, a bywa na dworzu zimno, może w ten sposób “odchorowuje” to.
Ja bym zapewniła mu właściwą pielęgnację i czekała na rozwój sytuacji. Oczywiście trzeba obserwować stan korzeni i całej rośliny. Do storczyków potrzeba cierpliwości.
Opiekuj się nim a mam nadzieję, że storczyk się zaadoptuje i stan się nie pogorszy.
Pozdrawiam
Gosia on 01 lip 2009 at 10:22 pm #
Witaj! Martwię się ,bo w moim storczyku brązowieją od środka(w sercu) liście i już jeden odpadł, kolor liści jest zielony tylko środek brązowieje, podlewam go mało ale zraszam często, nawet takim środkiem do zraszania liści firmy AGREKOL, kwiaty są w dobrej kondycji. Co mam robić? Pozdrawiam.
daniela on 13 lip 2009 at 8:07 am #
Dopiero wróciłam z urlopu i zastałam pytanie o storczyka – mam nadzieję, że nie za późno.
Brązowienie liści w kątach może być spowodowane gromadzeniem się wody po zraszaniu i zagniwaniem. Pomimo, że używasz do tego specjalnego środka, radziłabym na jakiś czas zaprzestania zraszania tego okazu. Storczyk wbrew pozorom i utartym opiniom o wiele lepiej zniesie przesuszenie niż zalanie.
Pozdrawiam i powodzenia!
maja on 19 lip 2009 at 2:43 pm #
hej Daniela!Ja podobnie mam problem ze storczykiem.Dostałam go w prezencie, jakoś na jesieni, chyba w pazdzierniku.Miał piękne rózowo-białe kwiaty.Podlewałam go tak jak inne kwiaty w moim domu -co kilka dni i wcale duzo wody mu nie lałam a mimo to szybko stracił kwiatki i łodyzka uschła.Pozostały tylko same zielone liscie,które puszczają nowe młode listki, ale kwiatków nadal nie ma.Co robić żeby ponownie zakwitł, jak go podlewać i gdzie powinien najlepiej stać?(teraz stoi na parapecie okiennym w pokoju)Bardzo proszę o poradę:))Pozdrawiam serdecznie Maja B.
daniela on 20 lip 2009 at 8:31 am #
Storczyki podlewa się nieco rzadziej, a w zasadzie obserwuje korzenie. Gdy widać, że nie ma pary wodnej na ściankach doniczki, tzn. że ma sucho. Wtedy dopiero się podlewa kolejny raz. Może to być np. ok. 10 dni.
Co do ekspozycji na oknie, wszystko zależy jaka to strona. Moje dobrze się czują na oknie wschodnim. Zbyt duże naslonecznienie bezpośrednie nie służy storczykom.
Co do rozwoju storczyka i zmuszenia do kwitnienia, to ja zastosowałam mikoryzę do storczyków. Pozwala ona storczykom lepiej się rozwijać. Niedługo zaprezentuję na blogu tekst i pokażę efekty działania mikoryzy na moje storczyki. To jak wszystkie ruszyły po zastosowaniu szczepionki mikoryzowej jest zadziwiające.
Pozdrawiam
Iwona on 19 sty 2010 at 12:01 pm #
Witaj Danielo. Tak pięknie piszesz o Twoich storczykach to mam nadzieję, że i mnie coś poradzisz. Kupiłam storczyk MILTONIA z ogromna ilością pięknych kwiatów. Po trzech dniach kwiaty zaczęły już więdnąć. Czy to możliwe? Jak przycinać pędy po kwitnieniu. Z góry dziękuję za radę i pozdrawiam.
daniela on 19 sty 2010 at 12:34 pm #
Witaj,
nie mam doświadczenia z Miltonią, bo takiej jeszcze nie posiadam.
Z ucinaniem pędów kwiatowych to bym się nie spieszyła. Zaobserwuj je, czy usychają. Jeśli tak, to ucina się to co suche.
Phalenopsisy kwitną także z poprzednich pędów kwiatonośnych.
Co do tego opadnięcia kwiatów, to wydaje się, że mogły (jeśli były kupowane teraz podczas mrozów) zostać uszkodzone niską temperaturą i taki jest efekt. Na ogół storczyki kwitną dość długo.
U mnie najkrócej Cambrie.
Być może znajdziesz gdzieś w necie więcej opisów co do wymagań Miltonii. Storczyków jest wiele i warto się dowiedzieć, żeby przynajmniej starać się sprostać ich wymaganiom. Wtedy odwdzięczą się za opiekę, czego serdecznie Ci życzę.
tomasz on 20 sty 2010 at 2:54 pm #
cześć mam
justyna on 20 sty 2010 at 3:12 pm #
Witaj Danielo, z moim phalenopsisem mam same problemy. Pięknie kwitł, rozwinęły się prawie wszystkie pąki. Potem uschły obie łodygi więc je obcięłam. Przez pół roku nic się z nim nie działo, poprostu był zielony. Niedawno wyrósł nowy listek więc się ucieszyłam, że coś się zaczyna dobrego dziać. Niestety, w ciągu ostatnich 2dni zgubił wszystkie pozostałe. Są jędrne i zielone, nie mają żadnych plam ani oznak choroby, więc co się stało? Na korzeniach zauwazyłam białe drobne kryształki(soś jak drobna sól). Proszę o jakąś poradę.
daniela on 21 sty 2010 at 1:43 pm #
Justyno,
wiele zależy w jaki sposób się nim opiekowałaś. Chodzi mi o warunki, tzn. gdzie “mieszka” Twój storczyk (okno, kierunek wschodni czy inny?), a także jak był podlewany, dokładniej jaką wodą?
Kryształki mogą wskazywać na wytrącanie się kamienia, może zbyt twarda woda. Może storczyk dostał zimna, ostatnio jest mroźno za oknami?
Anna on 24 sty 2010 at 3:36 am #
Witam, dostałam swoje dwa pierwsze phalaenopsisy od chłopaka i pojawił się teraz problem z jednym gdyż po dwóch tygodniach przekwitł , a ja nie wiem w którym miejscu powinnam go przyciąć, ale co gorsze wstawilam go raz do wody żeby się “napił” , potem nagle musialam wyjsc i zapomniałam go wystawic , dolne korzenie zaczęły mi gnić , czy da się go jeszce w jakiś sposób uratować?
daniela on 25 sty 2010 at 11:14 am #
Korzenie raczej gniją, gdy mają stały styk z wodą – sprawdź czy doniczka nie stoi na wodzie (np. w jakiejś osłonce). Jeśli stał nawet parę godzin, to wg mnie nie jest powód do gnicia (chyba, żeby to się powtarzało częściej). Postaraj się przez jakiś czas podlewać rzadko (nawet 10-14 dni). Gnijące części korzeni usuwaj. “Ranki” można potraktować węglem (takim z apteki).
Po kwitnieniu Phalenopsisa łodygę kwiatonośną ścina się jeśli usycha i tylko tyle ile uschło. Często budzą się na niej pąki i ponownie kwitnie.
Agnieszka on 25 sty 2010 at 1:19 pm #
Witaj Danielo. Mam problem z moim phalenopsisem, ostatnio na liściach i łodygach pojawiły się białe plamy i kropelki przeźroczystego lepkiego płynu. Wytarłam kropelki wilgotnym wacikiem ale pojawiły się ponownie Nie wiem co robić, boję się o inne moje storczyki więc przeniosłam go na inny parapet. Czy da się go jeszcze uratować?
daniela on 25 sty 2010 at 2:39 pm #
Agnieszko,
dokładnie nie wiem co dolega Twojemu storczykowi, objawy mogą wskazywać na szkodnika.
Polecam stronę
http://www.magazyndomowy.pl/storczyki-1/ gdzie opisano kilka chorób storczyków
lub odwiedzenie (w polecanych przeze mnie stronach – po prawej, na zielonym pasku) Forum Ogrodniczego.
Tam więcej osób hoduje storczyki, może znajdzie się rada dla Ciebie.
Asia on 15 lut 2010 at 6:42 pm #
Witam!
Jakieś dwa miesiące temu dostałam storczyka, ale po jakimś tygodniu zgubił kwiaty i od tej pory nie kwitnie. Na dodatek ma lekko oklapnięte liście. Co robić? Proszę o radę.
daniela on 16 lut 2010 at 9:56 am #
Asiu, za mało napisałaś żebym odgadła co jest Twojemu storczykowi, nic o pielęgnacji i stanowisku. Być może mógł podczas podróży z kwiaciarni do domu dostać mrozu, z tego co pamiętam wtedy było dość zimno. Ja sama z tych powodów w tym czasie wolę nie kupować roślin doniczkowych.
Ja na Twoim miejscu poczytałabym o pielęgnacji storczyków więcej i dbała o niego. Jeśli nie jest całkowicie uszkodzony jest szansa, że wypuści liście, a kto wie czy i nie zakwitnie w przyszłości.
Izabela on 21 lut 2010 at 10:51 pm #
Witam,
jestem miłośniczką storczyków już od kilku lat! Do tej pory nie miałam z nimi problemów (kwitły kilka razy w roku i to praktycznie bez jakiegoś przestoju)- nie zastanawiałam się na ich pielęgnacją, bo nie było problemów, więc robiłam to co zawsze- jakoś odruchowo. Niestety niedawno moje Phalenopsisy zaczęły się zmieniać:( Początkowo liście zrobiły się miękkie, a kilka nawet odpadło- postanowiłam zrobić im dłuższe nawadnianie i to ich chyba jeszcze bardziej zaszkodziło… korzenie stały się brązowawe, a liście i tak nie odzyskały swojej jędrności… Nadal kwitną jednak już nie tak pięknie jak kiedyś… Pomocy co mam zrobić?! czy jeszcze jakoś mogę im pomóc?
daniela on 22 lut 2010 at 9:55 am #
Izabelo,
napisz jak podlewałaś storczyki (jak często i jaką wodą), bo niewiele mogę wywnioskować nt. ich pielęgnacji.
Izabela on 23 lut 2010 at 6:02 pm #
Podlewałam je zawsze co 10-14 dni zwykłą wodą kranową, a raz na miesiąc dodawałam specjalnej odżywki dla Storczyków… Niektóre z nich mam już od 9 lat i nic im nie było, aż tu nagle…
Przelałam je prawdopodobnie kiedy zobaczyłam że liście zrobiły się miękkie i wstawiłam je na jakieś czas do kąpieli wodnej (wtedy korzenie zrobiły się brązowawe) Wiem już co zrobiłam źle, ale głównie mi chodzi czy i jak mogę im teraz pomóc. Od ponad tygodnia w ogóle ich nie ruszam tylko obserwuje.
Izabela on 23 lut 2010 at 6:11 pm #
Muszę jeszcze dodać, że nigdy ich nie przesadzałam (doszłam do wniosku, że skoro były tak piękne- to lepiej było ich nie ruszać!)
Może teraz powinnam dać im nowe podłoże do wzrostu i jakoś usunąć korzenie???
Na pocieszenie kupiłam już sobie dwa nowe okazy!!!:)
daniela on 23 lut 2010 at 11:51 pm #
Jak można przeczytać w tematach o storczykach na tym blogu, nie zaleca się stosowania wody kranowej do podlewania. Ja kupuję wodę demineralizowaną (w kanistrach 5 l) lub można używać wody filtrowanej osmotycznie, ewentualnie przegotowaną i ostudzoną.
Wyobraź sobie tylko, że orchidee rosną gdzieś w tropikalnym lesie, zasłonięte od słońca koronami wysokich drzew, zaczepione korzeniami w ich korze, wyłapujące dla siebie tylko tyle ile się da złapać z opadów tropikalnych (woda deszczowa jest miękka). Wtedy łatwiej będzie je zrozumieć. Twarda woda wytrąca kamień u nasady liści i w podłożu i to może być z czasem powodem zagnicia liści.
Przesadza się storczyki raz na jakieś dwa lata, oczywiście w specjalne podłoże dla nich przygotowane – możesz zakupić mieszankę.
Teraz powinnaś zrobić tak:
- wyciągnąć storczyka z doniczki, delikatnie oczyścić korzenie ze starego podłoża, poobcinać uszkodzone, zgniłe i chore części rośliny, w miarę możliwości posmarować “rany” tabletką węgla lub aspiryną,
- wymyć dotychczasową doniczkę (nie musi mieć większej, bo będzie rósł w korzenie),
- posadzić roślinę w nowym podłożu, energicznie potrząsać doniczką, by podłoże się ułożyło, nie dociskać rośliny, bo połamiesz korzenie,
-nawodnić przez kąpiel = czyli wstawić doniczkę do miski z wodą (do poziomu podłoża w doniczce) i zostawić na 15 minut.
I czekać!
Przez jakiś czas nie trzeba nawozić, bo nowe podłoże jest dość bogate. Ja swoje nawożę wtedy, gdy widzę, że wypuszczają pędy kwiatowe, to dodaje im siły. Poza tym nawozu nie używam, za to są zaszczepione mikoryzą – polecam.
Życzę powodzenia i cierpliwości!
Izabela on 24 lut 2010 at 1:55 pm #
Bardzo dziękuje za tak szybką pomoc!!!!!!!
Ale jeszcze jedno wolę dopytać:
niektóre w tej chwili mają pędy z pączkami, a inne nawet kwitną :) Czy przesadzać mam je teraz jak najszybciej, czy poczekać aż przekwitną z nadzieją, że już im się nie pogorszą korzenie i nie padną całkiem???
daniela on 24 lut 2010 at 2:33 pm #
To że wypuściły pędy kwiatowe, jest dla nich ostatnim ratunkiem, dlatego to robią. Jeśli stan korzeni jest zły, tak jak pisałaś, przesadź bez względu na to że mają pąki. Staraj się zrobić to delikatnie.
Pozostawienie gnijących korzeni może być dla nich zabójcze. Poza tym dostarczysz im nowego, żyznego podłoża. W skrajnych przypadkach trzeba po prostu ryzykować żeby uratować roślinę.
Pola on 10 mar 2010 at 6:11 pm #
Witaj Danielo, mam kilka storczyków od kilku lat i do tej pory jakoś sobie z nimi radziłam. Tylko,że jeden Phalenopsis zaskoczył mnie jakiś czas temu, ponieważ na dwóch łodyżkach z pączkami wyrosły mi listki razem z korzonkami “powietrznymi” -tak się chyba nazywają:) dziś przez przypadek ktoś mi ułamał jedną z takich łodyżek i zastanawiam się teraz co mam zrobić z tą jedną szczepką. Nie wiem czy mam ją włożyć do wody,żeby się ukorzeniła tak jak robi się to z innymi roślinkami czy może wsadzić ją do ziemi? Nie mam pojęcia, bardzo proszę o poradę.
Pozdrawiam
daniela on 10 mar 2010 at 8:28 pm #
Pola,
to “zaskoczenie” fachowo nazywa się keiki. To jest sadzonka wytworzona przez storczyk. Jeżeli zostało już odłączone od rośliny matecznej to trzeba posadzić w podłożu dla storczyków.
Będziesz miała wyhodowaną przez siebie roślinę potomną. Mam nadzieję, że jest na tyle silna i sobie poradzi samodzielnie. Jak pisałaś ma listki i korzonki, więc powinno być dobrze.
Trzymam kciuki za powodzenie i czekam na wieści, że “operacja” się powiodła.
Magda on 02 sie 2010 at 2:06 pm #
Witam,
Dostałam storczyka w szklanej osłonce stojącego na hydrożelach i proszę o pomoc, bo nie mam pojęcia jak się nim zaopiekować. pozdrawiam
daniela on 08 sie 2010 at 9:51 pm #
Nie wiem jak to wygląda. Czy to oznacza, że storczyk w osłonce stoi na warstwie ozdobnego hydrożelu? Szczerze mówiąc nie spotkałam się z zastosowaniem hydrożelu w uprawie storczyka (w warunkach domowych). Być może sprzedawca chciał żeby ładnie wyglądało, co do tego jak to wpłynie na storczyk – nie wiem. Jeśli korzenie nie dotykają hydrożelu, nie powinno mu to zaszkodzić. Jeżeli się stykają, mogą niestety zgnić.
Magda on 02 wrz 2010 at 1:14 pm #
korzenie nie dotykają bezpośrednio hydrożelu. dziękuję za odpowiedź