Listopadowe Święto Niepodległości dla wielu mieszkańców Trójmiasta stało się okazją do rodzinnych spacerów. W październiku pokazywałam Park Oliwski, było w nim jeszcze sporo soczystej zieleni, ale na jej tle wyłaniała się złota jesień liści…

Na kilku zdjęciach ze spaceru zobaczycie, że “złoto” szybko zniknęło i obnażyło nagie konary drzew. Park o każdej porze roku ma inny wyraz, tym razem bardziej nostalgiczny i smutny. Drzewa , krzewy, byliny przygotowane do zimowego sezonu, aby na wiosnę się obudzić w dobrej formie.

Nie powinno się o tej porze roku dokarmiać ptaków, ale nie wszyscy spacerowicze mają tego świadomość. Ptaki tylko czekają…

Na tym zdjęciu widać zewnętrzną ścianę osi widokowej i ażurowy wygląd przyciętych drzew z nielicznymi już wyjątkami złotych liści.

A tu jako ciekawostkę pokazuję, jak na zimę “opakowano” włókniną i siatką stary formowany na stożek jałowiec w części ogrodu francuskiego (mają one ok. 200 lat). Trwają prace nad rekonstrukcją uszkodzeń z poprzednich zim. Oczywiście na wiosnę pokażę jakie są efekty – choć trzeba do tego niezwykłej cierpliwości.

Na zakończenie spaceru widok z oliwskiej ulicy Westerplatte.