Kolejowy nasyp

Szamrok dawno się nigdzie nie wybierał, śniegu było za dużo i mróz tęgi, potem choroba. Teraz jednak słonko wesoło świeciło, postanowił pójść na spacer. Wziął swój wędrowny kijek i poszedł na łąkę. Tam niedaleko jeziora jest lasek na wzgórzu i stamtąd ciągnie się stary nasyp kolejowy. Szamrok postanowił przejść po tym nasypie, by zobaczyć jak jego domek wygląda z tamtego miejsca.
Teraz krzewy i drzewa nie mają liści, więcej widać niż wtedy, gdy w końcu nadejdzie wiosna. Wdrapał się stromym podejściem na nasyp, na którym spośród chwastów wyłaniały się stare pokłady kolejowe. Wszystko wskazywało na to, że Marian miał rację opowiadając mu o tym, że kiedyś tamtędy prowadziła do Kokoszek* kolej. Podobno są jakieś plany, żeby na nasyp kolejowy wróciła podmiejska kolejka przewożąca podróżnych na pobliskie lotnisko w Rębiechowie. Miałby Szamrok atrakcję, bo z działki bardzo dobrze widać nasyp, więc i kursujące wagoniki byłyby widoczne.
Gdy tak szedł nasypem widział, że miejscami brakuje torów. Tymczasem doszedł do miejsca, gdzie z nasypu było najbliżej do jego domku. Budka z tej odległości wydała się malutka jak zabawka. Poniżej, przy granicy działek była altanka Mariana, chciał go nawet zawołać. Marian akurat bawił się z psem na ganku. Jednak wołania by nie usłyszał, bo to jednak dość daleko i pewnie głos Szamroka donośny nie jest.
Szamrok pomyślał, że to dobra odległość, bo kolejka gdyby jeździła tędy nie zakłócałaby odpoczynku działkowcom. Szedł tak nasypem i dopiero teraz dostrzegł, że za nim znajduje się wzgórze, na którym są jakieś inne działki z domkami. Z dołu, z jego działki nie było ich widać. Teren tutaj leśno-pagórkowaty dobrze się nadaje na wypoczynek. Z nasypu widział też dobrze panoramę „swoich” działek i dopiero teraz zobaczył jak jest ich dużo. I takie te domki różne: murowane, drewniane, małe i większe. Niektóre zarośnięte, że prawie ich nie widać.
Szamrok w końcu znalazł miejsce gdzie mógł zejść z nasypu i przez wąwóz wrócił z drugiej strony działek, tam gdzie już kiedyś chodził i „czynną dziurą w płocie” powrócił do siebie. Trochę długi był to spacer i czuł się zmęczony, ale mimo wszystko zadowolony z wycieczki.
________________________________
* Kokoszki – nazwa dzielnicy Gdańska.