Archiwum Marzec, 2009

Zwiastuny

Szamrok nie mógł się doczekać wiosny, a bardziej tego ciepła, które miało nadejść. Chętnie przyglądał się w ogrodach, czy jakieś wiosenne rośliny już się nie budzą. Patrzył też często na niebo i z daleka widział przelatujące klucze ptaków, choć z daleka trudno było mu rozpoznać jakie to gatunki. W ogrodach po śniegu nie było już śladu, ale dni były wietrzne i rzadko wyglądało słonko.

Czytaj Dalej »

Kolejowy nasyp

Szamrok dawno się nigdzie nie wybierał, śniegu było za dużo i mróz tęgi, potem choroba. Teraz jednak słonko wesoło świeciło, postanowił pójść na spacer. Wziął swój wędrowny kijek i poszedł na łąkę. Tam niedaleko jeziora jest lasek na wzgórzu i stamtąd ciągnie się stary nasyp kolejowy. Szamrok postanowił przejść po tym nasypie, by zobaczyć jak jego domek wygląda z tamtego miejsca.

Czytaj Dalej »

Storczyki 2

Bardzo dużo pytań i komentarzy do pierwszego mojego posta o storczykach zachęciło mnie do tego, by napisać więcej. Okazuje się, że zajmując się nimi coraz więcej się dowiaduję. Nie chcę uchodzić za znawcę, bo jak już pisałam w tej dziedzinie jestem początkująca. Na pytania, które do mnie wysyłaliście próbowałam odpowiedzieć zgodnie ze swoim doświadczeniem. 

Przy okazji dziękuję wszystkim amatorom storczyków za komentarze i pytania.

Storczyki bardzo długo potrafią kwitnąć. W przypadku moich Phalenopsis kwitł pierwszy raz gdy go otrzymałam od maja do końca października. Jednak przechodzą one także stan spoczynku.
Obecnie u mnie kwitnie tylko Phalenopsis i wypuszcza właśnie nowy liść.

Czytaj Dalej »

Wszędzie dobrze, a w domu naj…

Pobyt Szamroka u sąsiada bardzo się przyczynił do szybkiego wyzdrowienia. Szamrok rankiem obudził się sam i raźno zeskoczył ze swojego posłania. Marian przygotowywał śniadanie, Szamrok przysiadł się na stole i czekał na to co dostanie tym razem. Był głodny, widać, że wrócił do zdrowia, bo i apetyt powrócił.

Czytaj Dalej »

Dracena

Dracena w postaci grubego pnia trafiła do mojego rodzinnego domu przywieziona z rejsu przez tatę… jakieś 35 lat temu. Wiele dała potomnych roślin, bo odcinało się przydługie konary, wsadzało do wody i bardzo łatwo się ukorzeniała. Wtedy gdy została przywieziona była jeszcze sporą rzadkością, dopiero później pojawiły się draceny i jukki w handlu.  Rozdawaliśmy je znajomym. W końcu w moim domu nie miałam miejsca na takie duże rośliny.

Czytaj Dalej »

Życiorysy

Mariana zaciekawiła opowieść skrzata, przecież tak mało wiedział o życiu tych małych ludków, ba! do niedawna nie wiedział, że istnieją nie tylko w bajkach.

Czytaj Dalej »

« Poprzednia strona