Trzymamy kciuki

Widoczny na zdjęciu malec o imieniu Max, chowajacy się wujkowi Tomkowi za grillem, nie jest gwiazdorem, ani znaną osobistością. Jednak już od najwcześniejszych momentów życia towarzyszą mu z obiektywem niczym paparazzi: mama, chrzestny wujek. Uwieczniają miny i pozy swojego ulubieńca.
Najbliższe dni Max spędza w szpitalu, a ponieważ jest to dla dziecka zawsze niezbyt miła sytuacja, to my trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że szybko wróci do domu i szybko zapomni o niemiłych chwilach.