Storczyki – cz. 3

Storczyki po okresach wspaniałości, wtedy gdy pięknie kwitną, mają okresy spoczynku. Właściwa pielęgnacja daje możliwość uzyskania ponownego kwitnienia. Kolejny stopień wtajemniczenia dla hodowcy-amatora to uzyskanie kolejnych kwitnień, rozmnożenie rośliny, uzyskanie odrostów, umiejętność przesadzania itd.
Często spotykam się z tym, że osoby mające w swoim domu storczyki, z jednej strony są zaciekawione tematem i metodami pielęgnacji. Z drugiej uważają, że skoro im jest dobrze tak jak jest, nie będą zmieniać nawyków, stosować do podlewania wody destylowanej, czy chociażby przegotowanej. Czasem bardziej są przywiązani do jakiejś niezbyt fortunnej doniczki niż do samej rośliny. Dziwi mnie to, ale storczyki są moim zdaniem nie takie wymagające i dziarsko sobie radzą nawet w gorszych warunkach. Oczywiście na dłuższą metę niedogodne warunki mogą je niszczyć.
Chcę pokazać zmiany jakie zaszły wśród moich storczyków. Po okresie kwitnienia przeszły w stan spoczynku. Wtedy – było to w kwietniu – w ramach akcji na Forum Ogrodniczym producenta mikoryzy Mykoflor, otrzymałam do testowania mikoryzę dla storczyków (taką wybrałam). Od razu po otrzymaniu przesyłki wykonałam kąpiel moim roślinom, do tej kąpieli dodałam mikoryzę. Ma ona za zadanie polepszenie stanu roślin przez lepsze warunki dla systemu korzeniowego, lepsze pobieranie składników pokarmowych z podłoża. Z pewnym niedowierzaniem przyjęłam już po dwóch tygodniach pewne ożywienie moich roślin. Przejawiało się na początku głównie w postaci pojawiania się młodziutkich korzeni z widocznymi stożkami wzrostu. Korzonki te miały wygląd nieco inny niż dotychczas, nazwałabym go “wzorcowym”, słowem piękne zdrowe korzenie. Pojawiły się także jakieś zalążki nieśmiało wychodzące z ziemi (Cambrie), zalążki nowych pseudobulw.


Obecnie wyżej pokazywany Phalenopsis posiada trzy kwitnące pędy, dwa wypuściły ze śpiących pączków wcześniejszych pędów kwiatowych, jeden rozwinął się z pokazywanego nowego pędu i teraz ma 6 pąków kwiatowych.

Jedna z moich Cambrii straciła główną pseudobulwę, jednak pozostała młoda i obok niej rozwija się kolejna. Ostatnio chciałam usunąć martwe pozostałości i postanowiłam ją przesadzić. Podczas przesadzania się okazało, że w środku znajduje się gnijąca doniczka rozsadzeniowa, maleńka, pewnie w niej hodowano młode okazy. Usunęłam wszystko co ograniczało wzrost systemu korzeniowego, korzenie przebiły się poza obręb tej maleńkiej doniczki, ale system korzeniowy wyglądał zadowalająco. Niestety nie usunęłam do końca pozostałości uschniętej starej pseudobulwy, gdyż znajdowały się pod nią silnie trzymające, zdrowe korzenie. Mam nadzieję, że moje przesadzanie jej pomoże, oczywiście zastosowałam kolejny raz mikoryzę do storczyków Mykoflor (mikoryzy nie można przedawkować).

Kolejna Cambria była moim nabytkiem za przysłowiowe grosze, kupiłam ją do towarzystwa poprzedniej (tamta kwitła). Biedna stała w rogu kwiaciarni, wśród roślin przekwitniętych, niehandlowych. Wybrałam jeden z największych okazów i postanowiłam mu stworzyć takie warunki, by zakwitł. Roślina bardzo ładnie się rozrosła, pojawiły się kolejne dwie pseudobulwy u nasady starej, podpierające się młodziutkimi, delikatnymi korzonkami. Obecnie każda z nich wypuściła swój pęd kwiatowy z wieloma pąkami. Zupełnie nie wiem jakiego są koloru i kształtu, bo panie z kwiaciarni tego nie pamiętały, czekam zatem na ich rozkwit.


Także moje Dendrobium nie próżnowało, rozwinęła się pięknie nowa pseudobulwa z kilkoma liśćmi. Wczoraj u jej szczytu dostrzegłam młodziutki pęd kwiatowy, więc i ona zakwitnie niedługo.


To na razie tyle z mojej kolejnej relacji.
C.d.n.
Anna on 28 sie 2009 at 10:08 am #
Proszę o radę, kupilam przekwitniętą cambrię i przy przesadzaniu odłamała mi się młoda bulwa :( czy ma szanse na samodzielne przetrwanie czy dać sobie spokój? Tak mi jej szkoda, bo ma duże, ładne korzenie…Pozdrawiam i bardzo proszę o pomoc. A i gratuluję cudownych okazów!!!!
Milosz on 30 sie 2009 at 5:29 pm #
Storczyki są super. Zamierzam również zrobić stronę właśnie o nich, ale na razie kaktusy.
daniela on 31 sie 2009 at 9:34 am #
Anno,
jeśli odłamana bulwa ma korzenie to jest duża szansa, że po posadzeniu w podłoże dla storczyków poradzi sobie i będzie rosła samodzielnie.
Życzę powodzenia!
Storczyki on 10 lis 2009 at 6:00 pm #
Storczyki to najpiękniejsze kwiaty, jakie posiadam w swoim domu. Ich uprawa to sama przyjemność.
daniela on 10 lis 2009 at 9:27 pm #
Też tak uważam. Moje obecnie są w stanie spoczynku po kwitnieniu, aczkolwiek mają już znamiona kolejnych: Dendrobium i Cambria mają młode pseudobulwy, a Phalenopsis nowy pęd kwiatowy.
Ilona on 12 lut 2010 at 11:34 am #
Uwielbiam storczyki kupiłam ich łącznie 6 i pozostał mi jeden:( dzis dostałam w prezencie kolejnego!:)
Nie wiem co robię nie tak…zatem prosze o pomoc.
Podlewam średnio raz w tygodniu czasem raz na 2 tyg odstaną wodą(woda odstana z 1 tyg.)…nawet kupiłm odzywke ktorą od ok listopada stosowałam 1 raz w mc.Ostatnio chwyciłam liść który wyglądał zdrowo, ale co sie okazało? … wyjęłam go z podłoża tak jak kolejne 3 liście :( Korzenie tak jakby były na dole zgniłe. Co do kolejnych storczyków to problem byl podobny z tym ze np.liscie robiły sie brązowe, łodyga również i efektem tego był ich koniec:(
Zauważyłam też, że pąki kwiatów robią sie suche i pomarszczone!
Storczyki mam na parapecie od str.południowo-zachodniej, czasami zraszam ich liście…ale wszystko na nic:( Proszę o radę jak je pielęgnować i z góry serdecznie dziękuję.
daniela on 12 lut 2010 at 10:36 pm #
O pielęgnacji storczyków pisałam już w tematach poświęconych storczykom na moim blogu. Z tego co piszesz wydaje mi się, że Twoje storczyki podlewane były zbyt często. Poza tym nie wiem czy nadmiar wody spływał, czy pozostawał w bliskości korzeni. Jeśli tak, mogły po prostu gnić. Ze storczykami zasada jest raczej taka, że lepiej gdy przeschną, niż mają mieć wody za dużo.
Ważne jest też używanie odpowiedniej wody. Woda “ustana” i tak zawiera za dużo minerałów (w tym tzw. kamienia), który dla storczyków jest bardzo szkodliwy. Jeśli pozostawał w kątach liściowych, także w wyniku zraszania, liści u nasady mogły zagniwać.
Usytuowanie na oknie południowo-zachodnim może uszkadzać liście – szczególnie w okresie wiosenno-letnim. Wtedy lepiej storczyki usadowić na stoliku czy szafce w pewnej odległości od okna.
Najlepiej sobie wyobrazić jak rosną w naturze: ukryte wśród gęstych koron drzew (czyli nie lubią bezpośredniego nasłonecznienia), łapią wodę spadającą z nieba (stąd potrzeba wody destylowanej), lubią ciepło, bo rosną w tropiku. Wtedy gdy już sobie to wyobrazimy, łatwiej będzie nam pielęgnować te piękne rośliny.
Co do nawożenia, to ja swoje nawożę, gdy mają pąki kwiatowe, gdy odpoczywają po okwitnięciu nawozów nie podaję.
Powodzenia!