Pełnia lata, piękna pogoda. Poza pracami przy wykańczaniu domku, nietrudno dostrzeć bujność roslinności w ogrodzie. Kilka widoczków uwieczniłam wczoraj. Oto one.

Miskant olbrzymi w tym roku dosięga do wysokości 2 metrów.

Widok na domek gospodarczy z jabłonką purpurową i formującym się dopiero szpalerkiem bordowego berberysu.

Pewnie to jedno z ostatnich ujęć z wiatą w tle. Ta najstarsza na działce budowla niedługo zniknie z ogrodu. Będzie miejsce na inne założenia, a altanka posłuży jeszcze w innym, zaprzyjaźnionym ogrodzie.

A tutaj przykład nowej „przyjaźni” dmuszka jajowatego z… młodym drzewkiem kloniku purpurowego. Kto kogo wspiera dokładnie nie wiadomo. ;))

Obrodziły w tym roku jabłuszka na jabłonce purpurowej. Niedługo zajmę się tym, by znalazły się w przepusznym syropie. Wyglądają malowniczo. Na świeżo są niesmaczne, ale specjalny proces doda im smaku.

Kolejna ciekawa kompozycja z bliska. Dmuszek jajowaty, odętka i gaura u stóp szmaragdowej thui.