Na działce jesiennie
Kilka widoczków jesiennych.
Choć ostatnio wydarzyły się bardzo zmienne zjawiska pogodowe, sztormy, opady deszczu i gradu, spodziewałam się na działce zmarzniętych roślin. Okazało się jednak, że jeszcze jest czym oko nacieszyć.
Kilka widoczków jesiennych.
Choć ostatnio wydarzyły się bardzo zmienne zjawiska pogodowe, sztormy, opady deszczu i gradu, spodziewałam się na działce zmarzniętych roślin. Okazało się jednak, że jeszcze jest czym oko nacieszyć.
Gdy byliśmy w kwietniu w Borach Tucholskich, Julka była młodym źrebięciem. Jej loczkowana grzywka i śmieszne, rozkraczone pozy, gdy próbowała skubać trawę były rozbrajające.


W ostatni weekend wybraliśmy się w Bory Tucholskie. W nasze ulubione miejsce jeździmy regularnie od paru lat. Lubię spacery po lesie o każdej porze roku. Podczas sobotniego spaceru zaobserwowałam wyjątkowy ruch “lotniczy” na błękitnym tego dnia niebie. Podczas spaceru wielokrotnie słyszałam nadlatujące klucze gęsi, a także żurawi. Na niebie dochodziło także do spotkań kluczy i przegrupowań. Łączyły się, by w liczniejszym składzie podążać dalej. Czytaj Dalej »