Cecile

Klematis Cecile był pierwszym z tej rodziny w moim ogrodzie. W tym roku szczególnie ładnie się rozrósł i kwitł nie tylko wiosną, ale i powtarzał kwitnienie. Teraz są na nim ozdobnie wyglądające, przekwitnięte kwiatostany.

Klematis Cecile był pierwszym z tej rodziny w moim ogrodzie. W tym roku szczególnie ładnie się rozrósł i kwitł nie tylko wiosną, ale i powtarzał kwitnienie. Teraz są na nim ozdobnie wyglądające, przekwitnięte kwiatostany.
Zaczynając pisanie opowiadań o przygodach Szamroka planowałam, że jego losy pokażę na przestrzeni jednego roku i czterech pór roku. Jak to czasem u mnie bywa, pochłonęły mnie inne sprawy i zarzuciłam na jakiś – dłuższy czas – pisanie o skrzacie. Pojawiły się jednak pewne sygnały czytelników i namowy do pisania dalszego ciągu. Ba! Nawet są naśladowcy! (pisania rzecz jasna a nie bycia skrzatem).

Od pewnego czasu modne stały się żurawki. Te byliny mają wiele odmian barwnych i chyba z tego powodu cieszą się powodzeniem wśród posiadaczy ogródków. Bylina dosyć trwała, doskonale zimuje, niektóre odmiany barwne bardziej nadają się w lekko ocienione miejsca, inne wręcz lubią większe nasłonecznienie. Ich delikatne kwiatki nie są za bardzo spektakularne w porównaniu z innymi kwiatami, ale czasem w masie robią także niesamowite wrażenie swoją delikatnością.
Przedstawiona na zdjęciu – najnowsza w kolekcji o nazwie ‘Creme Brulee’.

Od lat mamy w ogrodzie hortensje, jednak te zwyczajne ogrodowe nie zawsze kwitną. Po mroźniejszych zimach bywało, że rosły tylko okazałe krzewy liściaste. Od tego sezonu wprowadziłam w obu ogrodach hortensję bukietową. Te hortensje zawiązują pąki kwiatowe w tym samym roku w którym kwitną, więc odpada niszczący wpływ zimowych wymrożeń.
Dwa egzemplarze Hortensji bukietowej Renhy VANILLE FRAISE ładnie się zadomowiły i już kwitły w tym sezonie. Nie miały wielu kwiatostanów (jedna 2, druga 3), ale już można było podziwiać kwiaty na małych krzaczkach. Na pierwszym zdjęciu zbliżenie kwiatostanu w jesiennych barwach. Ta hortensja początkowo jest waniliowo biała, później różowieje, by teraz jesienią raczyć nas takim pięknym widokiem.