Archiwum kategorii 'Bez kategorii'

Urlop

Czas urlopu – rzadko pewnie będę tu zaglądać, ale i od Internetu czasem warto odpocząć. Mam nadzieję przywieźć trochę fajnych ujęć, może będzie o czym opowiadać. Tymczasem zjawiskową Pysznogłówkę zostawiam jako kartkę z wakacji, żeby pokazać, że takie egzotyczne piękności można mieć w naszych ogrodach. Pewnie wielu je ma.

Słonecznego sierpnia życzę sobie i czytelnikom.

 

Nadchodzą Święta

Białych myśli lekkich jak puch,
niech Anioł przywieje z nieba,
otoczy skrzydłem nadziei,
i niech kolędę zaśpiewa,
bo dzisiaj jest piękny dzień,
wszystko się rodzi na nowo,
więc w blasku tajemnych świąt,
żyj zdrowo i kolorowo.

Wszystkim odwiedzającym radości na Święta Bożego Narodzenia

życzy

Daniela

Modraszek ikar

Tadeusz zauważył go na młodym krzewie złotokapu. Ponieważ siedział spokojnie udało mi się pobiegnąć po aparat i uwiecznić.

Problemy z transferem

Czytelników swojego bloga przepraszam za utrudnienia związane z brakiem dostępu do zdjęć. Przekroczone zostały limity transferu i do początku maja (3 i 6) będą niewidoczne.

Pracuję nad innym rozwiązaniem i przygotowuję bardziej stabilne archiwa zdjęć. Mam nadzieję, że moi czytelnicy wykażą odrobinę zrozumienia i cierpliwości.

Dla osób, które prosiły o udostępnienie archiwalnych zdjęć z budowy grilla polecam inny
adres

Pozdrawiam

Daniela

Katedra w Oliwie – wnętrza

Dość miałam już zimowych scenerii.  Dzisiaj wybrałam się do Oliwskiej Katedry  i – choć trwa wewnątrz remont  – udało mi się zrobić trochę zdjęć.

Zainteresowanych zapraszam do galerii

Owady

Fot. Daniela 2009

Okazało się, że nieskoszony trawnik stał się istnym rajem dla owadów. Gdy przyjechaliśmy na działkę w sobotę okazało się, że wszystkie smakowite kwiaty oblegane są przez wszystko co fruwa. Budleja, mikołajek, oregano, odętki, czy chyba najsmaczniejsza smotrawa stały się jadłodajnią dla motyli, pszczół, os i innych owadów.

Czytaj Dalej »

Trzymamy kciuki

Widoczny na zdjęciu malec o imieniu Max, chowajacy się wujkowi Tomkowi za grillem, nie jest gwiazdorem, ani znaną osobistością. Jednak już od najwcześniejszych momentów życia towarzyszą mu z obiektywem niczym paparazzi: mama, chrzestny wujek. Uwieczniają miny i pozy swojego ulubieńca.

Najbliższe dni Max spędza w szpitalu, a ponieważ jest to dla dziecka zawsze niezbyt miła sytuacja, to my trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że szybko wróci do domu i szybko zapomni o niemiłych chwilach.

Majówka

Wyjeżdżamy na działkę na najbliższe dni i nie należy się spodziewać, że będą jakieś nowe tematy. Ale po powrocie pewnie parę rzeczy do pokazania i opowiedzenia będzie. Odpoczynek od cywilizacji i internetu może się okazać bardzo korzystny.

Wszystkim czytelnikom i oglądaczom mojego bloga życzę dużo wypoczynku, najlepiej na łonie przyrody.

Daniela

Wielkanoc na działce


Dedykacja: Dowiedziałam się, że „Szamrokowe opowieści” czytają chętnie niektóre dzieci, a że odcinek także o dzieciach, więc ten odcinek specjalnie ode mnie dla Nich (Daniela).

Nadeszła Wielkanoc i pogoda zrobiła się bardzo ładna. W kolejną niedzielę od rana na sąsiedniej działce – dzielącej odcinek między domkiem Mariana a działką Szamroka – zrobił się duży ruch. Przyjechali sąsiedzi, których Szamrok jeszcze nie znał dobrze, małżeństwo z dorosłym synem. Od kilku dni panowie przyjeżdżali i robili jakiś remont wewnątrz domku. Teraz, gdy się zrobiło ciepło dołączyła pani, a także przyszli jej rodzice, którzy mają działkę niedaleko, przy drodze do stawu.
Zabrali się ochoczo do grabienia zeszłorocznych liści i sprzątania, po czym rozpalili ognisko, by je spalić.

Czytaj Dalej »

Zdecydowanie już wiosna!

Mam niestety dylemat – od kiedy pojawiłam się na Forum Ogrodniczym – nie mogę się doczekać u siebie wiosny. Czemu ten dylemat? Ano dlatego, że koleżanki i koledzy z innych stref klimatycznych Polski pokazują wszystkie swoje ogrodowe wspaniałości z wyprzedzeniem.  Zasada „kto pierwszy, ten lepszy” się tu najlepiej sprawdza. A ja tu na Północy czekać muszę cierpliwie żeby się zrobiło tak, jak u nich i czasem z tego powodu się nieco frustruję. Potem latem nieco się to wyrównuje, bo ogrom roślin kwitnie i pięknie się prezentuje. Choć nie wiem czy nie ma z tych różnic także pozytywnej strony, tzn. ocieplający wpływ morza łagodzi klimat na tyle, że sezon wegetacyjny trwa z przesunięciem w kierunku jesieni – tym razem z korzyścią dla mnie.

Jednak i do mnie wiosna w końcu zawitała i kilka jej przejawów postanowiłam pokazać.

Czytaj Dalej »

Następna strona »