Pałac w Nieborowie – pocztówki z podróży

W 2010 roku zwiedzaliśmy podwarszawskie okolice, dopiero teraz znalazłam czas by powspominać to piękne miejsce. Zapraszam i polecam.
Więcej zdjęć znajduje się tutaj

W 2010 roku zwiedzaliśmy podwarszawskie okolice, dopiero teraz znalazłam czas by powspominać to piękne miejsce. Zapraszam i polecam.
Więcej zdjęć znajduje się tutaj

A jednak na tyle wystraszył się głośnej gawiedzi, która znajdowała się w lesie, że salwował się ucieczką i… przepłynął jezioro.
Gdybym tego nie zobaczyła na własne oczy, to bym tego nie wiedziała może i do tej pory, że potrafią przepłynąć taki duży akwen.

Czas urlopu – rzadko pewnie będę tu zaglądać, ale i od Internetu czasem warto odpocząć. Mam nadzieję przywieźć trochę fajnych ujęć, może będzie o czym opowiadać. Tymczasem zjawiskową Pysznogłówkę zostawiam jako kartkę z wakacji, żeby pokazać, że takie egzotyczne piękności można mieć w naszych ogrodach. Pewnie wielu je ma.
Słonecznego sierpnia życzę sobie i czytelnikom.

W zeszłym roku założyłam nową rabatę przy zachodniej stronie domu. Z tego powodu moje liliowce uzyskały nowe miejsce. Rosną tam w towarzystwie: kloników palmowych: zielonego i czerwonego, w nóżkach mają bluszczyka kurdybanka, za nimi liliowce: żółte, bordowe z falbanką, bordowe bez falbanki, „dzikie” – pomarańczowe oraz Pandora’s Box (kremowy z bordowym „gardełkiem”). Rabatę uzupełnia języczka, tawułki, chryzantemki, hosta, irysy syberyjskie, złote oregano i pierwiosnek.

I tak właśnie zaczęła się zima na naszej działce. W zeszłym tygodniu – koniec listopada – tak właśnie wyglądała nasza działka. W tym tygodniu do tego dołączyły zamiecie śnieżne, silny wiatr i mróz, nawet – 14 st. C.

W ostatnią sobotę odbył się w Gdańsku Nowym Porcie kolejny Photo Day 12.0. Mieliśmy do fotografowania kolekcję tramwajów – od najstarszych do najnowszych. Czytaj Dalej »

Pałac Sobańskich w Guzowie został zbudowany ok. 1880 roku przez Władysława Hirschela w stylu zamków francuskich. My zwiedzaliśmy to miejsce w lipcu br. podczas urlopu.

W moim ogrodzie zjawiają się rozmaite zwierzaki i małe, i duże. Ostatnio dostrzegłam miniaturowy „śmigłowiec” i chwyciłam za aparat. Dalejże biegać po ogrodzie…

Działkę mamy kilka lat i jeszcze nigdy nie było tam tyle śniegu, co tej zimy. Pokazywałam już co prawda zdjęcia z zasypanej śniegiem działki na Forum Ogrodniczym, ale zapomniałam, że i tutaj zaglądają znajomi i nie tylko, by zobaczyć co u nas słychać. Niniejszym naprawiam swój błąd i zamieszczam galerię zdjęć z działki (wykonane na początku lutego br.). Na działkę musieliśmy dojść pieszo ok. 1,5 km, bo nie dało się dojechać. Ale widoki zacne.

Ostatni weekend spędziliśmy w Borach. Sobota – choć mroźna – bardzo słoneczna.
Efekty spaceru można obejrzeć na zdjęciach w
galerii