Bielej czyli shabby chic

Od pewnego czasu zapragnęłam zmian w swoim domu. Dom jest stary, nawet bardzo, ciągle poddawany zmianom, wiele już miał swoich wcieleń. Od zawsze miałam w sobie – chyba odziedziczoną – smykałkę do zbierania. Żartowałam, że łatwiej wymienić czego nie zbieram, niż to co zbieram. Przedmiotem moich fascynacji są stare meble, stare lampy, stare zegary, porcelana, szkło, stare przedmioty z metalu itd.