Zaskoczona…

…żaba wyskoczyła spod doniczki. Nie wiadomo kto się bardziej przestraszył – ja czy ona. Ukryła się pod piwoniami i nie bardzo chciała opuścić zacienione miejsce.


…żaba wyskoczyła spod doniczki. Nie wiadomo kto się bardziej przestraszył – ja czy ona. Ukryła się pod piwoniami i nie bardzo chciała opuścić zacienione miejsce.


Klematis Cecile zrobił mi niespodziankę i zakwitł w końcu lata, zamiast na wiosnę. Pewnie nie byłam bez winy, bo przesadzałam go wiosną, gdy miał już młodziutkie pąki, które się później nie rozwinęły. Za to teraz wygląda bardzo ładnie.

W moim ogrodzie zjawiają się rozmaite zwierzaki i małe, i duże. Ostatnio dostrzegłam miniaturowy „śmigłowiec” i chwyciłam za aparat. Dalejże biegać po ogrodzie…

W lipcu odwiedziliśmy Dworek Chopina i park w Żelazowej Woli. Troszkę nasze wyobrażenie o dworku, polach, mazowieckich widokach z wierzbami, zderzyło się z całkowicie nowym wymiarem tego miejsca. Odwiedzałam to miejsce pierwszy raz i zaskoczona zobaczyłam całkowicie nowoczesne podejście do tradycji związanej z wielkim polskim kompozytorem.

Na gniazdo z młodymi pisklętami natrafił nasz działkowy sąsiad podczas wycinania żywopłotu. Poszłam na chwilkę, by zrobić zdjęcie. Krzewy pozostały do czasu aż matka wychowa swoje młode.

Ostatnia zima nie była łaskawa dla wielu roślin, także dla moich ukochanych róż. Jedną różę całkiem wyrzuciłam, z krzaczka został ślad w postaci martwego kołka wbitego w ziemię, inne odbijają, ale w tym roku rewelacji się nie spodziewam. Nic to, Daniela!
Zakupiłam pięć nowych gatunków róż – cztery historyczne i jedną angielską. Przy wyborze kierowałam się mrozoodpornością, te wybrane odmiany maja naprawdę wysoką (od -32 do -34 stopni C). Teraz wystarczy się przekonać, czy przetrwają kolejne zimy.
Na zbliżeniu Prickly Red.

Nadeszła fala upałów, ale już w poprzedni weekend było bardzo ciepło i słonecznie. Pierwszy raz w tym sezonie nocowaliśmy na działce. Rośliny z opóźnieniem w stosunku do Polski południowej zaczynają pięknie kwitnąć i się rozrastać.

Właśnie zakwitły moje ulubione irysy syberyjskie.

W tym roku długo czekam na rozwój swoich ogrodowych roślin, wegetacja jest znacznie opóźniona. Ostatni weekend był słoneczny, ale po nim znowu zimno i w dodatku znowu pada. Dzisiaj kilka kolejnych zdjęć. Czytaj Dalej »

Zakwitły orliki w kolorze, który wcześniej nie występował na mojej działce. Bardzo mi się podobają. Czekam na następne.
« Poprzednia strona — Następna strona »