Poobiednie pogaduszki, cz. 2
- Wśród prawie egipskich ciemności zacząłem po omacku sondować, gdzie się znajduję – kontynuował Szamrok – Jednak nie mogłem poza starymi kamiennymi, nierównymi ścianami nic odnaleźć. W końcu natknąłem się na jakąś pustą skrzynkę. Usiadłem sobie na niej i czekałem, co będzie dalej. Na wdrapanie się tam, skąd spadłem, nie było nawet szansy, gdyż nie było wcale widać gdzie jest ta dziura.
Czytaj Dalej »



