W nadwodnym świecie

Szamrok często chodził na spacer nad staw. Pływające tam ptactwo się go wcale nie obawiało, był niewiele większy od kaczki krzyżówki. Zresztą łatwo ukrywał się w porosłej trawą nadwodnej gęstwinie. Chętnie obserwował, gdy łabędzie zakładały wiosną gniazdo. W tym celu dosłownie wycięły okoliczne zarośla trzcinowe.

