Wszędzie dobrze, a w domu naj…
Pobyt Szamroka u sąsiada bardzo się przyczynił do szybkiego wyzdrowienia. Szamrok rankiem obudził się sam i raźno zeskoczył ze swojego posłania. Marian przygotowywał śniadanie, Szamrok przysiadł się na stole i czekał na to co dostanie tym razem. Był głodny, widać, że wrócił do zdrowia, bo i apetyt powrócił.
Obudził się rano. Rześki i ze sporą chęcią by coś zdziałać. Zaczął od umycia się i ogarnięcia swojej skromnej osóbki. Potem postanowił zjeść śniadanko. Miał jeszcze chleb i ser, który dostał w zawiniątku od sąsiada. To były dla niego rarytasy, szczególnie smakował mu chleb.
