Na działce jesiennie
Kilka widoczków jesiennych.
Choć ostatnio wydarzyły się bardzo zmienne zjawiska pogodowe, sztormy, opady deszczu i gradu, spodziewałam się na działce zmarzniętych roślin. Okazało się jednak, że jeszcze jest czym oko nacieszyć.
Kilka widoczków jesiennych.
Choć ostatnio wydarzyły się bardzo zmienne zjawiska pogodowe, sztormy, opady deszczu i gradu, spodziewałam się na działce zmarzniętych roślin. Okazało się jednak, że jeszcze jest czym oko nacieszyć.

Budowanie, budowaniem, ale w ogrodzie poza pracami, które nieco ogród niszczą toczy się dalej życie. Lipiec to czas kiedy kwitnie w nim wiele roślin. Muszę przyznać, że przygotowałam się do budowy i niektóre rośliny – jeśli znajdowały się za blisko placu – przeniosłam w inne, bezpieczne miejsca. Straty są niewielkie, co mnie cieszy. Poza tym panujące wszechobecnie wióry drewna z czasem zostaną przyswojone przez naturę.
Oto najnowsza stokrotka afrykańska (Osteospermum), którą posadziłam na działce. To ta sama roślina jak ta w nagłówku mojego blogu, tylko inna odmiana kolorystyczna.

To ulubiona roślina Tadeusza, z tym, że tym razem jest nieco zawiedziony, iż nie ma ona na końcach płatków zabawnych „kropeczek”, tak jak ta z zeszłego roku. Z kolei mi się podoba bardzo jej kolor.